Sezon zimowy można uznać już za aktualny. Wyjechali z gór przypadkowi turyści, inspirowani kolejnymi podróżniczymi blogami. Wizja zaśnieżonych traktów skutecznie straszy autokarowe wycieczki. To znak, że przeminięcie jesieni to kwestia czasu i nie oczekujemy sztywnych terminów rozpoczęcia prawdziwej zimy. Ostatnie dni to w górach, niewielkie lecz systematyczne dostawy świeżego śniegu pomieszane z opadami deszczu i wiejącym wiatrem. Podniecenie nadchodzącą zimą sięga zenitu... skąd my to znamy? Sprzed roku, dwóch i poprzednich lat również.

Przygotowanie do wypraw wysokogórskich oraz oczywiście zimowych, tych na skiturach, splitboardzie czy rakietach śnieżnych, nawet jeśli miałyby to być jednodniowe wycieczki, zazwyczaj przynosi mnóstwo problemów. Jak bumerang wracają pytania co spakować tak aby być przygotowanym a jednocześnie nie dźwigać zbyt wiele. Pamiętamy, zima zaczyna się często powyżej pewnej wysokości. Zmianie ulega tylko pułap kiedy natkniemy się na regularny śnieg, w sezonie letnim na naszej półkuli najczęściej 3-3.5 tyś metrów nad poziomem morza. Wybierając się na wyprawę wysokogórską latem, musimy być przygotowani do zimy, niestety. Zakres sprzętu jaki powinniśmy posiadać w wysokich górach jest zatem dla każdego sezonu niemal jednakowy. Postanowiliśmy zebrać informacje co należy zabrać ze sobą wybierając się na taką wyprawę jako ekwipunek obowiązkowy. Oczywiście, chcielibyśmy zaznaczyć, że lista jest ramowa. Zależnie od warunków i długości trwania wycieczki, powinniśmy zmieniać ilość i dopasowanie ekwipunku.

Nie spodziewajmy się, że ktoś w podbramkowej sytuacji podaruje nam rekawice czy cieplejsze spodnie a tym bardziej swoje ostatnie skarpety. Najważniejsze to zadbać o własną odzież. To gwarant przetrwania w warunkach komfortu albo najbliżej niego. W dzisiejszych czasach jesteśmy na wygranej pozycji, producenci prześcigają się w obfitości oferty sprzętu.

Bielizna - odzież najbliższa ciału

Wbrew pozorom, to bardzo ważna część jednak uważam, że nie najważniejsza. Wełna merino – nazwa, która aktualnie działa niemal jak czarodziejskie zaklęcie i jest lekiem na całe zło świata, poza strefą komfortu. Czymże jest? Wełna jest użytkowana na świecie niemal od momentu ucywilizowania zwierząt. Nic nowego, jednak merino to specjalny rodzaj, pochodzi z najodleglejszych zakatków świata, Nowej Zelandii. Pewnie dlatego tak trudno otrzymać wizę do tego kraju :) Racja, wełna merynosów ma super właściwości, izoluje zimą, chłodzi latem, nie śmierdzi po zbyt długim użytkowaniu. Jest w tym prawda, jednakże wełna ma swoje minusy – bardzo dlugo schnie oraz jest delikatna i podatna na zużycie. Nie ma powodu by stawiać na nią wszystkie pieniądze co sugerują nam sklepy outdoorowe. Osobiście przetestowaliśmy wełnę z Alpaki (zwierzak podobny do Lamy) oraz ze szkockich owiec, które również są mocno narażone na niekorzystne warunki (Alpaka na przykład pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie żyje na wysokościach sporo większych niż merynosy i ma bardzo pożądane właściwości wełny). Ich plus - cena dużo mniejsza niż merino! Nie wykluczamy również syntetycznych włókien lecz te nadają się głównie na lato, szybko schną ale nie izolują aż tak bardzo. Generalnie w chłodne warunki stawiamy na produkty z włókien naturalnych lub syntetycznych ale tych grubszych, szukajcie na metkach. Odzież najbliższa ciału to również leginsy i kalesony, które także powinny mieć zadanie izolacji termicznej.

Druga warstwa - środkowa

Bluza techniczna, polar, cienki softshell albo coś podobnego. Tu juz zupełnie nie ma powodu by rozkładać na atomy. Warstwa powyżej bielizny powinna: szybko schnąć, mieć umiarkowaną przewiewność albo bardzo małą – aby nie pozwalać na wychłodzenie organizmu. Powinna też świetnie oddychać. Przy okazji jest to warstwa, która często będzie tą zewnętrzną, będzie trzeba na niej zawiesić plecak, przedzierać się przez krzaki albo czasem gnieść się w kolejce do sklepu. Bardzo sobie chwalimy powerstretch ale różni producenci stosują całkiem podobne materiały pod swoimi handlowymi nazwami. Polary i fleece, które kiedyś były na topie odchodzą do lamusa, głównie na problemy używania jako zewnętrzna warstwa w śnieżnych i wietrznych warunkach.

Trzecia warstwa – kurtka zewnętrzna

Skorupa, goreteks, laminat, cerata – opisy różne, zastosowanie podobne. Chodzi o to, żeby ten materiał był nieprzewiewny, wodoszczelny i w miarę możliwości oddychający. Nie czarujmy się jednak, kurtka z laminatu będzie zwykle powodowała zapocenie w przypadku intensywnej pracy, niezależnie z jakiego czarodziejskiego materiału byłaby zbudowana. Woda skraplająca się od wewnątrz to norma. Budowa materiału jest warstwowa. Generalnie jest tak – im więcej warstw tym ciuch cięższy ale też trwalszy. Szukajmy kurtek o kroju niekrępującym ruchów, gdzie kaptur zmieści kask a pod pachami znajdziemy zamki wentylacyjne. W przypadku wypraw narciarskich, kurtki z pasem zapobiegającym przedostawanie się śniegu nie są złym pomysłem.

Warstwa ocieplająca

Dodatkowo, bardzo istotną warstwą jest ocieplina w postaci odzieży puchowej lub syntetycznego puchu (primaloft lub inne alternatywne włókna). Taką odzież zakładamy dodatkowo w celu ocieplenia na postojach lub w warunkach bardzo trudnych, zimnych, przewiewnych. Jeszcze nikt nie wymyślił lepszego izolatora niż puch gęsi, naprawdę. Trochę gorszy jest puch kaczy ale nieznacznie. To nie sam materiał izoluje a możliwość do zatrzymywania powietrza i właśnie puch gęsi jest w tym najlepszy. Żeby nie było tak kolorowo, puch chłonie wodę i długo schnie, a jak jest mokry to nie izoluje. Poza tym jest bardzo trwały. Jeśli sami go nie zepsujemy, przykładowo piorąc w agresywnym środku, puch jest trwalszy niż sobie wyobrażamy. Warto zwrócić uwagę na nowość ostatnich lat czyli puch impregnowany, który nie chłonie wody aż tak. Nikwax, DownTek, Hydrodown – najpopularniejsze nazwy handlowe, nie wszystkie bo producentów jest masa. W przypadku ciuchów puchowych, ważna jest gramatura i jakość wypełnienia ale nie tylko. Budowa komór w których izolator się znajduje, ma czasem większe znaczenie. Ciuchy szyte na przestrzał mają gorsze właściwości niż te mające komory przestrzenne. Odnosi się również do konstrukcji śpiworów.

Spodnie

Warstwa wierzchnia, jak kurtka, najlepiej oddychające ale też nieprzemakalne, membranowe. Mile widziane wywietrzniki lub nawet możliwość rozpięcia po długości nogawki w celu regulacji dopływu świeżego powietrza ale też szybkiego zakładania bez zdejmowania butów czy raków. Mądra rzecz to wszyte nogawki przeciwśnieżne, które możemy założyć bezpośrednio na buty. W przeciwnym wypadku musimy posiłkować się stuptutami. Starajmy się szukać spodni nieocieplonych lub takich minimalnie ocieplonych a samą termikę regulujmy warstwami poniżej np kalesonami. To wygodniejsze bo podchodząc na niższym pułapie nie musimy posiłkować się ocieplaczami.

Rękawice 

Co najmniej dwie pary, takie które dadzą możliwość manipulowania sprzętem ale też ocieplające, łapawice puchowe lub wielopalcowe. Wszystko znów zależne jest od warunków i aktywności. Nawet na jednodniowe tury ale w trudnym, niedostępnym terenie zabieramy dwie pary rękawic. Pamiętajmy, że ręce i stopy wychładzają się najszybciej i nawet krótki postój na mrozie powoduje problem. W szybkim ruchu natomiast, krążenie jest wymuszane ruchem i sytuacja ma się odmiennie.

Skarpety

Na długie wyjście co najmniej 2-3 pary skarpet odpowiadających warunkom w jakich przyjdzie nam funkcjonować. Do butów skiturowych odpowiednio dopasowane, zazwyczaj cienkie. Do butów wysokogórskich stosujemy często grubsze skarpety, gdyż same buty zazwyczaj są w większym niż codzienny rozmiar. Mając kilka par skarpet, możemy suszyć jedną kiedy korzystamy z drugiej. Oczywiście na kilkugodzinną wycieczkę nikt nie zabiera kilku par jednak kiedy myślimy o noclegu nawet w schronisku, jest to podstawa. Materiał na dobre skarpety to wełna ale wzmocniona syntetycznymi dodatkami ze względu na intensywne użytkowanie.

Czapka

Chyba nie trzeba rozwijać bo głowa też wychładza się bardzo szybko. Rekomendujemy czapki z gęstego splotu lub nawet posiadające właściwości windstopera – przepuszczające wiatr w małej ilości.

Kominiarka / buff

Istotna w przypadku załamania pogody czy siarczystego mrozu. Pozwala osłonić twarz i bezpiecznie oddychać. Najlepiej gdyby była wykonana z materiału syntetycznego, szybkoschnącego, nigdy bawełny. Nie ma gorszej sytuacji niż zamarznięty materiał na twarzy. Dodatki takie jak buff, czy opaska wedle preferencji.

Buty

Jest to bardzo obszerne zagadnienie i ciężko je zamknąć w krótkim opisie. Buty dobieramy do warunków w jakich przyjdzie je użytkować. Na rynku butów górskich możemy znaleźć takie nieocieplone, ocieplone, z dodatkowym botkiem wewnętrznym, z różnymi rodzajami podeszw do podpięcia raków (klasyczne pod raki koszykowe/paskowe, raki półautomatyczne, automatyczne).

Musimy zadać sobie pytanie o temperatury, podłoże, sposób (np. podchodzenie w stromym terenie lub wspinaczka lodowa). Jest to też najtrudniejszy etap w doborze bo każda stopa ma inną budowę. Największe problemy sprawia zazwyczaj jej szerokość oraz wysokość podbicia. Kupując buty przymierzmy kilku producentów, zasięgnijmy opinii użytkowników a nie skupiajmy się jedynie na opisach w sklepach czy sugestiom sprzedawców. Nic tak nie demotywuje jak niewygodne lub obcierające buty. Podobna sytuacja ma się w przypadku butów skiturowych gdzie dodatkowo plastikowa skorupa wymusza przestrzeń dla stopy. Mimo, że mamy możliwość wypożyczenia to zawsze sugerujemy przywieźć własne, sprawdzone buty.

Dodatkowy ekwpiunek:

Gogle/okulary

Okulary do poruszania się w wysokich górach powinny zabezpieczać nasze oczy szkłami z kategorią 4. Odbite od śniegu słońce, powoduje nieprzyjemne skutki, włączając ślepotę w ekstremalnych sytuacjach. W przypadku zagrożenia niesprzyjającymi warunkami pogodowymi (wiatr, opad śniegu) powinniśmy zabrać ze sobą również gogle z jasną szybką. Dzięki takiemu rozwiązaniu będziemy w stanie poruszać się nawet przy świetle czołówki.

Krem z filtrem 

Kiedy jesteśmy wysoko, nawet przy zachmurzonym niebie i brakiem palącego słońca promieniowanie UV jest tak duże, że jesteśmy ciągle narażeni na nieprzyjemne poparzenia. Zadbajmy o skuteczny krem z filtrem nawet SPF50.

Kije trekkingowe składane

Element obowiązkowy na nartach ale również trekingach. Pomagają w długich wędrówkach odciążyć nasze nogi i pomóc w stabilizacji na trudnym gruncie. W zimie są nieodzownym elementem ułatwiającym poruszanie się w głebokim śniegu. Stosujemy wtedy szerokie talerzyki zapobiegające zapadaniu się kija w śniegu. Składane teleskopowo kije pozwalają na dobranie długości do nastromienia stoku.

Czołówka

Jest to kolejny ważny element, nawet kiedy nie planujemy przeciągnięcia wycieczki o godziny nocne. W przypadku niespodziewanych okoliczności tracimy cenny czas a w zimie szybko robi się ciemno. Bez sztucznego światła możemy znaleźć się w trudnej sytuacji.

Radiotelefon

Podczas wielowyciągowych wspinaczek, dużych grup lub podczas zabawy poza trasą warto aby grupa posiadała łączność. Już dwie krótkofalówki w grupie ułatwiają zadanie. Przestrzegamy kolejnych uczestników przed czyhającymi trudnościami lub zwracamy uwagę na możliwe problemy. Oczywiście element wyposażenia, który można podzielić między uczestnikami wyprawy.

Odbiornik GPS

Warto mieć urządzenie choćby zapisujące ślad naszej wędrówki. W przypadku pogorszenia się pogody a co za tym idzie widoczności, jesteśmy w stanie wrócić po własnych śladach. Można oczywiście zainstalować w telefonie dobrą aplikację z mapami offline jednak nowoczesne telefony mają krótką żywotność baterii nie wspominając już o braku odporności na mróz. Na to trzeba zwrócić szczególną uwagę.

Apteczka

Oczywiście wystarczy jedna na grupę z odpowiednim wyposażeniem ukierunkowanym na działanie w górach. Co się w niej przydaje? Z doświadczenia wiemy, że najwięcej  zużywa się plastrów na otarcia i bąble powstałe na stopach. Problem ten dotyczy zarówno pieszych jak i skiturowych turystów. Polecamy żelowe, takie które są odporne na wilgoć. Ponadto powinniśmy mieć w wyposażeniu bandaże elastyczne, jałowe opatrunki, sprawdzają się różnego rodzaju szwy klejowe ściągające brzegi ran. Z medykamentów i chemii ważne są wszelkie środki przeciwbiegunkowe, przeciwbólowe, przeciwhistaminowe, odkażające rany. Warto zabierać również elektrolity oraz witaminy. Pamiętajmy, że woda topiona ze śniegu nie ma w sobie praktycznie żadnych składników chroniących przed odwodnieniem. Mimo, że w górach będziemy mieli sporo profesjonalnych ciuchów folia termoizolacyjna NRC jest mile widziana. 

Lawinowe ABC

Przyjęło się, że jest to pakiet tylko dla narciarzy i snowboardzistów pozatrasowych. Nieprawda. Detektor, sonda i łopatka to zestaw mogący uratować życie również pieszych turystów (a jego posiadanie przez nich to rzadkość). Kiedy tylko wchodzi się w lawinowy teren trzeba być świadomym zagrożeń i sposobów aby je minimalizować.

Śpiwór

Idąc na kilka dni i majac w planach spanie w warunkach polowych śpiwór jest elementem niezbędnym. Na zimę, szczególnie polecane są śpiwory puchowe, oferujące dobry stosunek wagi do oferowanej izolacji.

Mata /materac/ karimata

W zależności od miejsca naszego noclegu, może przydać się mata. Dobre maty samopompujące i materace są wygodniejsze od piankowych karimat. Niestety, mają poważną wadę. Są delikatne a w przypadku przebicia trudne do naprawienia w warunkach polowych. Karimata to prosty i pancerny przedmiot, który nie boi się nawet przedziurawienia rakiem. Niestety izolacja i wygoda często pozostawia wiele do życzenia.

Raki i czekan

W zimie czy wysokich górach elementy podstawowe. Więcej o tym sprzęcie pisaliśmy tutaj: czekanyraki.

Kask

Na narty lub deskę obowiązkowo taki, który posiada atesty do jazdy. W przypadku wspinaczek, wszędzie tam gdzie istnieje ryzyko upadku czegoś na głowę (kamienie, lód).

Termos + napoje

Solidny termos ze stali nierdzewnej. Nawet 700ml płynu rozgrzewającego w postaci herbaty działa cuda na postojach. Pamiętajmy, że w górach temperatury spadają poniżej zera i często napoje w postaci wody nie są utrzymać płynnej formy bardzo długo, zwłaszcza kiedy są w pojemnikach oddalonych od ciała turysty. Przy mniej srogich temperaturach sposobem na to może być bukłak mocowany tuż przy plecach. Pamiętajmy aby izolować rurkę doprowadzającą płyn do ustnika - ona zamarza najszybciej.

Plecak

Wszystko powyższe pakujemy do plecaka. Najważniejsze cechy dobrego plecaka to wygodny system nośny pozwalający przenieść obciążenie z naszych ramion na biodra (dlatego plecaki damskie mogą nieco różnić się od męskich). Plecak oczywiście powinien być wystarczająco pojemny do naszych aktywności i posiadać optymalną liczbę troków pozwalając na przypięcie części sprzętu na zewnątrz (np. czekana, raków czy karimaty).

Inny sprzęt indywidualny

Scyzoryk, Uprząż, akcesoria wspinaczkowe jak karabinki, ekspresy, pętle, repy, śruby lodowe to już sprzęt związany ze wspinaczką i jego liczba oraz rodzaj zależy w głównej mierze od terenu w jakim będziemy się poruszać. Dlatego nie rozkładaliśmy tutaj na czynniki pierwsze tego zagadnienia. 

Sprzęt indywidualny - na skitury i nie tylko

15 listopada 2019