Spora liczba zapytań przed ale również wątpliwości w trakcie naszych wypraw, zasugerowała pochylenie się nad problemem doboru sprzętu do turystyki zimowej/skialpinizmu oraz turystyki wysokogórskiej. Aby zrobić przegląd rynku i jednocześnie wskazać cechy, które są najbardziej pożądane podczas wyboru odpowiedniego szpeju do naszych aktywności, przyjrzeliśmy się w co warto zainwestować. Nie będzie to kolejna w internecie seria sponsorowana z lokowaniem produktów a bazująca na przeglądzie rynku, spostrzeżeniach, wiedzy praktycznej naszych przewodników oraz własnych doświadczeniach górskich. Wpisując w wyszukiwarkę frazy takie jak "lekkie raki", "uprząż wyprawowa", "czekan turystyczny" dostajemy mnóstwo wyników, głównie ze sklepów internetowych lub pytań z forów, gdzie przebrnięcie przez ofertę i marketingową papkę sprawia nie lada problemy nawet dobrze orientującemu się górołazowi. Postanowiliśmy podsumować te wyniki i stworzyć listę sensownego sprzętu na wymagające lecz niezbyt techniczne drogi górskie. Elbrus, Mont Blanc, Dufforspitze, Ortler, Tetnuldi, Kazbek, Laila i wiele innych szczytów nie wymaga posiadania super skomplikowanego sprzętu a najprostsze rozwiązania, które użytkownik jest w stanie okiełznać w praktyce od pierwszego kontaktu.

Czym się się kierować w doborze sprzętu wysokogórskiego?

W tej serii artykułów skupimy się na kilku podstawowych elementach wyposażenia na wyprawę w tereny lodowcowe/wysokogórskie/zimą ale bez technicznej wspinaczki, jedynie z wymagającym trekingiem, asekuracją na lodowcu czy eksponowanymi odcinkami gdzie poruszanie się w pełnym rynsztunku jest elementem zapewniającym nam bezpieczeństwo. Planując zakup sprzętu do zaawansowanej turystyki, kierujemy się przede wszystkim wagą, niezawodnością i wytrzymałością w dłuższym okresie oraz stosunkiem ceny do jakości.

Nie obędzie się bez danych technicznych ale postaramy się ograniczyć suche parametry do niezbędnego minimum czyli wagi, ceny i ewentualnych cech szczególnych wyróżniających sprzęt od siebie. Nie będziemy tutaj uczyć zakładania raków ani posługiwania się nimi. To wszystko jedynie w praktyce, na naszych wyprawach między innymi. 

Jakie raki wybrać, czym się sugerować a na co nie zwracać uwagi?

Zaczynamy od raków, jako elementu który łączy wspinacza z podłożem niemal od pierwszego kontaktu ze śniegiem. Do czego służą każdy wie, natomiast bardzo duży problem wynika z niewłaściwego doboru tychże. Kupując raki, dobieramy je pod buty, które już posiadamy lub planujemy posiadać. Kolejna kwestia to waga. Przede wszystkim na długich wyrypach potrzebujemy zbijać wagę sprzętu, pamiętając o zasadzie, że w górach kilogram masy nie oznacza tyle samo co na nizinach, a założone na nogi obciążenie to dużo większy wysiłek niż to samo obciążenie w plecaku! To wszystko przekłada się na dalsze bezpieczeństwo. Nie kupujmy raków, które w najbliższej przyszłości nie znajdą dla nas zastosowania. Będą stanowiły tylko niepotrzebny balast.

O tym jakie systemy mocowania do buta posiadają raki i jak one działają, nie będziemy pisać, tego mnóstwo jest w internecie. Z doświadczenia jednak wiemy, że najlepiej sprawdzają się raki o mocowaniu pół- i automatycznym, które prosto zakłada się nawet w bardzo niskich temperaturach w grubych rękawicach. Raki koszykowe czy paskowe to plątanina i często w podbramkowej sytuacji, tracimy mnóstwo czasu na okiełznanie problemu założenia raków na buty a podczas samego chodzenia wymagają one częstego poprawiania i nie leżą stabilnie. Niektóre z raków posiadają na wyposażeniu podkładki zapobiegające przyklejaniu się śniegu a niektóre nie są w nie wyposażone. Te elementy są skuteczne ale nie zawsze, zwykle zależy to od temperatury i konsystencji śniegu. Podkładki Anti-snow na pewno jednak podnoszą wagę zestawu. W zestawieniu od razu pominę raki typowo techniczne (zęby atakujące pionowe do wspinaczki w lodzie lub skale). Każdy kto szuka takich raków zapewne przeszedł już etap poprzedni i ma wyrobione zdanie oraz ulubione marki. 

Raki aluminiowe czy stalowe?

Zacznijmy od raków aluminiowych, które do turystyki pieszej, gdzie znajdziemy długie odcinki w zróżnicowanym terenie, zupełnie się nie nadają chyba, że liczymy się z ich wymianą co sezon – serio. Niestety niska waga wykonanych ze stopów lekkich elementów nie przekłada się na wytrzymałość. Aluminium zdziera się dużo szybciej niż przemieszcza pendolino i musimy dbać o to aby nie miało kontaktu ze skałą a nawet z twardym lodem jaki przykładowo znajdziemy na lodowcu. Zazwyczaj takich raków używamy okazjonalnie podczas wypraw skiturowych do przemieszczania się z nartami na plecach w miejscach trudniejszych, gdzie najzwyczajniej nie jesteśmy w stanie bezpiecznie przejść na fokach czy w harszlach (nożach lodowych przypinanych do wiązań narciarskich podczas podchodzenia). 

Raki w pełni aluminiowe to przede wszystkim:

Petzl Leopard (330g/para – od 450 pln) – super lekkie a przez to delikatne. Raki typowo pod skitury, elastyczny łącznik nie nadaje się do używania z miękkimi butami.

Camp SkiMo Total Race/Race (350g – od 500 pln) – nadają się jedynie do butów skiturowych, minimalizm w konstrukcji zapięć, bardzo małe zęby nie rokujące w trudniejszym terenie.

Edelrid Shark Lite (370g para – od 470 pln) – rzadka na rynku, niemiecka marka, 12 zębów zapewnia stabilność a waga jest bardzo zachęcająca.

Grivel Ski Race (395g – od 600 pln) – całkiem solidne jak na swoją wagę, dedykowane pod buty narciarskie mocowanie, determinuje ich użycie jedynie w skituringu.

Kong Rutor (480g – od 120 EUR) – słabo dostępne w Polsce jednak konstrukcja wydaje się być przemyślana.

Camp XLC 490/470/390 ( od 390g – od 400 pln) – w pełni aluminiowe, różne sposoby mocowania, 12 zębów zapewnia stabilność.

Camp XLC Nanotech (560g – od 520 pln) – atakujące zęby sa wzmocnione stalowymi insertami natomiast cała konstrukcja jest aluminiowa.

Grivel Air Tech Light (570g - od 550 pln) - zaletą tych raków aluminiowych jest występowanie we wszystkich możliwościach mocowań - koszyki, pół- jak i automatyczne. Jest to konstrukcja, która zapewnia bardzo dobra stabilność na śniegu i nadaje się również do zastosowań poza narciarskich.

Black Diamond Neve (576g – od 450 pln) – solidne przez co waga jest całkiem spora jak na aluminium, warte rozważenia nie tylko pod but skiturowy.

Climbing Technology Snow Flex (620g - od 300 pln) - sensowna cena jednak nieco ciężkie, posiadające dosyć krótkie zęby, głównie atakujące. 

Stubai Light (680g - od 500 pln) - ciekawa lecz nieco ciężka propozycja. Występuję w każdym możliwym typie mocowania. 

POLECAMY: Camp XLC, ze względu na solidność łączników i różnorodność w mocowaniach przez co mogą być użyte z butami nie skiturowymi, 12 zębną konstrukcja dodatkowo zapewnia stabilność, dostępność w sklepach jest spora a cena do przełknięcia. Dobrym wyborem będzie również Black Diamond Neve a dla tych, którzy jednak chcą chodzić ambitniej na lekko Grivel Air Tech Light. Plusem zarówno Black Diamond jak i Grivela jest mnogość sposobów mocowań a w Grivelu możliwość zakupu każdej poszczególnej części zamiennej.

NIE POLECAMY: Salewa Alpinist ALU (690g - od 350 pln) jest to dokładna kopia stalowych raków Salewa Alpinist / Camp Stalker, zęby są za długie i za smukłe, przez co są podatne na wyginanie w wersji ALU. Waga również niezbyt atrakcyjna. Kong Grand Course Al Cable (490g) – kablowe zapięcie, niby ma działać ale niestety sprawdza się średnio. 

Raki hybdrydowe Stal + Aluminium:

Mamy tutaj kilka modeli, wytrzymałość na podejściu dzięki stalowym przodom jest wystarczająca, jednak podatne na ścieranie, aluminiowe piętki, powodują że raki te są wybierane przez świadomych użytkowników w konkretny teren. Warto się zastanowić czy 100-150g wagi mniej od w pełni stalowych raków zrobi nam różnicę? Według nas niekoniecznie, chociaż zakup poszczególnych części (głównie Grivel i Petzl) daje nam w przypadku szybszego zużycia możliwość wymiany elementów. 

Petzl Irvis Hybrid (505g- od 470 pln) – najpopularniejsze hybrydy i jednocześnie bardzo polecana konstrukcja. Otrzymujemy w paczce od razu mocowanie pół- jak i automatyczne.

Grivel Haute Route (550g – od 460 pln) – całkiem sensowne jak na hybrydy, ceny bywają zróżnicowane. Typowo skiturowe zastosowanie wymuszone przez przednie mocowanie.

Grivel Ski Tour (705g od 600 pln) - ciekawe i solidne raki jednak zapięcie Ski Matic 2.0 nadaje się jedynie do butów plastikowych - narciarskich a waga nie jest szczególnie niska.

Grivel Air Tech Hybrid (738g - od 600 pln) - raki bardziej techniczne, dla zwolenników light&fast, ciekawostką jest specjalny przedni zaczep, nadający się do zastosowania w systemie pół- jak i automatycznym. Jest to nowość na sezon 2019/2020. 

POLECAMY: Petzl Irvis Hybrid ze względu na niską wagę oraz Grivel Air Tech Hybrid za szerokie możliwości zastosowania, również w trudniejszym terenie.

NIE POLECAMY: Edelrid Beast Lite (680g – od 700 pln) – bardzo dziwny mix, aluminiowa konstrukcja plus pionowe, stalowe, techniczne zęby atakujące. Delikatna konstrukcja plus stalowe techniczne zęby nie jest dobrym połączeniem na dłuższą metę. Udarowa praca powoduje łapanie luzów w mocowaniu stal-aluminium. Nie zachęca na dodatek wysoka cena oraz mała dostępność. 

Raki Stalowe

Raki w pełni stalowe w dobrej wadze i szerokim spektrum zastosowania czyli meritum tego artykułu, najbardziej uniwersalne raki, często nie kosztujące fortuny, trwałe, proste w użyciu i dostępne. Przyjęliśmy maksymalną wagę około 900g. Dlaczego taka granica? Ponieważ w takiej wadze można trafić na 12 zębne raki dla wymagających, na trudne wyprawy wysokogórskie a ponad są już dostępne raki techniczne i wspinaczkowe, którymi w tym artykule nie chcieliśmy się zajmować. Raki w tym przedziale nadają się na lodowce, zdobywanie wysokich gór, do prostych wspinaczek śnieżno-lodowych włącznie, są niezawodne i zdecydowanie bardziej trwałe niż aluminiowe czy hybrydowe. Dają możliwości długiego użytkowania nawet po ich kolejnym ostrzeniu.

Petzl Irvis Universal (710g – od 400 pln) – bardzo dobre raki o sprawdzonej konstrukcji i niskiej wadze, otwierającej stawkę. Dostajemy w pakiecie przednie mocowanie na automat za co trzeba pochwalić producenta. Nadają się jako uniwersalne raki, również do butów skitour.

Grivel G1 (720 g od 330 pln) - 10 zębne raki dla początkujących i tak pozycjonowany jest produkt przez Grivela. Prosta i minimalistyczna konstrukcja a przy tym całkiem sensowna waga. Występują z mocowaniem koszykowym jak i półautomatycznym.

Kong Couloir Cable (720g - od 270 pln) - niska cena i znów zapięcie kablowe, charakterystyczne dla producenta. 12 zębów zapewnia dobre trzymanie a waga jest naprawdę niezła. Występują również jako pół- oraz automatyczne ale wtedy waga wzrasta. 

Grivel G10 (770 g – od 400 pln) – 10 zębne, długo produkowane raki, wręcz klasyka, w półautomacie bardzo pewnie leżą. Posiadają nieco dłuższe zęby od modelu G1. Występują jako koszykowe oraz półautomatyczne a również w wersji poszerzanej.

Kong Lys (795g - od 650 pln) - ciekawy produkt włoskiej marki, szkoda że w Polsce słabo dostępny i dosyć drogi.

Black Diamond Contact (810g - od 370 pln) - najprostsze raki od tego producenta, cechują się dużą wytrzymałością mechaniczną oraz dzięki nierdzewnej konstrukcji nie musimy bać się o rdzę. Waga również zachęca, występują jako koszykowe oraz półautomatyczne.

Climbing Technology Nevis (810g – 230 pln) – niestety produkowane tylko jako raki koszykowe a szkoda bo byłaby to dzięki cenie całkiem dobra alternatywa.

 

Petzl Vasak (810g - od 450 pln) - raki do klasycznego alpinizmu nadające się nawet na nieco trudniejsze eskapady. Stabilne dzięki 12 zębom. Najchętniej wybierany model Petzla. Występują w trzech różnych wariantach mocowania, najlżejsze są koszyki.

Simond Caiman 2 (820g – 279 pln) – stosunek cena/jakość jest bardzo dobry, waga podana obok dotyczy wersji paskowej, mimo nieco większej wagi w przypadku pół- oraz automatycznej warto się zastanowić.

Edelrid Shark (850g - od 550 pln) - bardzo ciekawy produkt. Producent dostarcza z rakami wszystko co potrzebne aby konwertować je od raków paskowych po automatyczne. Konstrukcja zapewnia stabilność podczas nawet wymagających wypraw a niska waga zadowoli większość użytkowników. 

Grivel Air Tech (860g – od 400 pln) – niezła waga jak na solidność i konstrukcję. Raki mają nieco niższy profil, są bardzo stabilne dzięki złożonej budowie przedniej części. Nadają się do wymagających podejść oraz stromych lodowców.

Black Diamond Serac (860g – od 450 pln ) - bardzo dobre i popularne raki. Na plus stabilność dzięki liczbie zębów i nierdzewiejąca konstrukcja.

Salewa Alpinist / Camp Stalker (880g - od 300 pln) - niemal bliźniacze modele są niezłą alternatywą dla droższych producentów. Raki w przypadku mocowań pół- oraz automatycznego, nadają się nawet na wymagające wyprawy, zęby są długie i pozwalają na pewne stawianie kroków. 

Black Diamond Sabretooth / Snaggletooth (890g - od 470 pln) - Kolejne popularne raki ze stajni BD. Jak zwykle wykonane z nierdzewnej stali. Wariacja Snaggletooth to konstrukcja z jednym sporym zębem atakującym zamiast dwóch symetrycznych. Budowa samych raków zapewnia bardzo dobre trzymanie, nawet w skomplikowanym mixtowym terenie. Nic dziwnego, raki posiadają 14 zębów.

Singing Rock Fakir 2 (900g - od 300 pln) - waga 900g dotyczy jedynie modelu koszykowego ale budowa tych raków czeskiego producenta jest godna zainteresowania. Raki niezbyt popularne na naszym rynku jednak bardzo przemyślane i solidne, nawet do bardziej wymagających ekspedycji. Występują we wszystkich możliwych konfiguracjach zamocowania.

POLECAMY: Petzl Irvis zdecydowanie za wagę piórkową jak na w pełni stalowe raki. Petzl Vasak, również za świetną wagę jak na raki 12 zębne, które można używać na wymagających górach. Dobrą propozycją jest Edelrid Shark, który oferuje pełen pakiet mocowań wraz z rakami i świetną wagę. Dobrą propozycja jest Grivel Air Tech, skomplikowany kształt przedniej części raków dobrze trzyma nawet w wymagającym terenie. Niewątpliwie sporo zalet mają wymienione powyżej produkty od Black Diamond, są lekkie i bardzo trwałe a modele Sabretooth i Snaggletooth zapewniają ponadprzeciętne trzymanie w terenie. Bardziej budżetowe produkty godne polecenia to Salewa i Camp. Raki Singing Rock Fakir 2 również powinny być docenione, głównie dzięki przemyślanemu kształtowi, dobrej jakości a przede wszystkim niskiej cenie. Ze względu na wysoką wagę (około 1000g) w zestawieniu nie znalazł się najbardziej popularny rak w historii; Grivel G12. To niemal niezniszczalna konstrukcja pozostająca bez zmian konstrukcyjnych przez dekady jednak nieco już za ciężka.

NIE POLECAMY: Pewnie się tutaj narazimy nie polecając raków Climbing Technology. Najlżejsze Neve posiada wersję tylko koszykową a kolejne w stawce Nuptse, mimo nieskomplikowanej konstrukcji jest najzwyczajniej za ciężkie. Dodatkowo CT miał swego czasu bardzo poważne problemy materiałami, stal w ich rakach szybko rdzewieje a wpadka jakościowa z pękającymi plastikami wyrobiła nam zdanie na temat raków (o innych produktach CT mamy lepsze zdanie).

W kolejnym artykule przyjrzymy się czekanom turystycznym i skiturowym.

Sprzęt wysokogórski - część I. Dobre i lekkie raki

01 sierpnia 2019