Cel taki jak Gruzja stanowić może dla potencjalnego bajkera nie lada problem logistyczny.  Na szczęście strach ma wielkie oczy a podróż samolotem wraz ze swoim rowerem to nic trudnego. Oczywiście należy się do tego solidnie przygotować. Głównym problemem jest zwykle gabaryt roweru. Problematyczne wydaje się również zabezpieczenie delikatnych (i drogich!) elementów, głównie zawieszenia oraz układu hamulcowego.  Dotyczy to w szczególności rowerów na pełnym zawieszeniu. 

Pudło kartonowe, torba czy specjalna walizka? 

Na rynku dostępnych jest wiele opcji, jednakże najlepiej podczas transportu sprawdza się pudło kartonowe, dokładnie takie w którym producenci wysyłają swoje rowery do dystrybutorów. Dlaczego nie torba czy walizka? Torba jest według mojej opinii zbyt delikatna aby ochronić zawartość przed ewentualnymi uszkodzeniami. W gruncie rzeczy korzystając z torby musimy użyć jeszcze większej ilości zabezpieczeń niż w przypadku pudła. Walizka ma zasadniczo dwie podstawowe wady. Jest niezwykle droga ale jeśli aspekt finansowy się nie liczy to kolejnym argumentem przeciwko jest to, że sama w sobie waży sporo - nawet kilkanaście kilogramów. Niestety przewoźnicy mają spore ograniczenia wagowe. Do Gruzji, najczęściej latamy linią WizzAir gdzie solidne 32 kilogramy limitu pozwalają na zapakowanie roweru wraz ze sprzętem dodatkowym.  Koszt przewozu w dniu pisania artykułu to 40 EUR - całkiem znośnie. Przykładowo Polskie Linie Lotnicze Lot pobierają opłatę 250 pln. Ceny powyższe tyczą się lotu w jedną stronę.

Pudło i co dalej? 

Markowe rowery wysyłane są do dystrybutorów w naprawdę solidnych pudłach. Dostaniemy je w najbliższym sklepie rowerowym a sprzedawca na pewno ucieszy się, że zabierzemy karton. Pakowanie roweru ma wytyczne, nawet określane przez linię lotniczą.  Pozwolę sobie przytoczyć sposób pakowania znajdujący się na stronie WizzAir gdyż określa podstawowe wymagania przewozu: 

  • rower – zapakowany w pokrowiec podróżny (koła i pedały muszą być zdjęte, a kierownica ustawiona równolegle do ramy bądź opakowana w karton; z opon musi być spuszczone powietrze);

Oznacza to nic innego jak maksymalne skompresowanie bagażu tak aby nasze opakowanie było płaskie i nic nie odstawało z żadnej jego części. 

Co i jak zabezpieczamy ?

Pierwsza rzecz - spuszczamy powietrze z opon, nie musi być do zera ale nie powinniśmy zostawiać dużego ciśnienia, może to grozić uszkodzeniem opony. To samo jest z amortyzatorem oraz damperem - mało kto na to zwraca uwagę ale musimy upuścić ciśnienie w sprężynie gazowej! Jeśli zadbamy o powyższe możemy myśleć o dalszym pakowaniu.

Najlepszą opcja to transportować rower bez zdejmowania tylnego koła. Tylne koło zabezpieczy wózek przerzutki i hak podczas transportu. W przypadku kół 26 cali może się to udać, jednak gdy mamy do czynienia z kołami 27.5/29 cali pojawia się problem. Jako że tylna przerzutka jest delikatna musimy zapewnić jej odpowiedni suport więc jeśli zdejmujemy koło tylne, odkręćmy też przerzutkę. Samą ramę stawiamy tak aby zębatki na korbie nie dotykały bezpośrednio spodu pudła. Uchroni to zarówno korbę jak i opakowanie. Bardzo irytującym doświadczeniem jest zapowietrzenie układu hamulcowego, zapobiegamy temu wkładając między klocki odpowiedniej grubości płaski przedmiot, przykładowo linijkę  i zabezpieczamy ją taśmą klejącą. Kierownicę mocujemy w taki sposób aby pojemniczki z płynem hamulcowym znajdowały się do góry, tak jak podczas eksploatacji pojazdu. Dobrym miejscem jest zamocowanie jej na górnej rurze ramy. Wszelkie odkręcone elementy mocujemy aby nie błąkały się luzem po pudle. Oś przedniego amortyzatora możemy założyć z powrotem a między widły wkładamy tulejkę. Dzięki temu amortyzator będzie miał sztywność. Same górne rury jak i damper są bardzo podatne na zarysowania.

Polecam użyć pianki do izolacji rur w celu zabezpieczenia tych elementów - sprawdza się świetnie. Generalna zasada jest taka aby zdemontować/zabezpieczyć wszelkie delikatne elementy sprzętu. Mamy sporo możliwości, od folii bąbelkowej po styropian. Na koniec w celu usztywnienia konstrukcji naszego bagażu, wkładamy do pudła na przekładkę wszystko to co chcemy zabrać. Co prawda linie lotnicze nie zezwalają na przewóz przedmiotów innych niż rower ale nikt nie robi pod górkę. Ubrania, buty, namiot czy śpiwór świetnie sprawdza się w takim celu. 

Gdzie jest góra?

Porada na koniec ale za to bardzo ważna. Nie zapomnijcie zaznaczyć gdzie jest góra a gdzie dół pudła. Obsługa lotniska ma bardzo mało czasu na wyładowanie i załadowanie bagażu dlatego warto im pomóc robiąc uchwyty (np. z szarej taśmy), zasugeruje to pracownikom jak należy przenosić Wasze skarby. Zabezpieczcie rogi i narażone krawędzie. Wykażcie się inwencją. Rolki lub deskorolka pomoże w manewrach całego zestawu i ochroni przed przetarciami. 

Do zobaczenia na lotnisku!

 

 

Pakowanie roweru górskiego do podróży samolotem

30 kwietnia 2019