Całodniowe wycieczki skitur na Kaukazie w Swanetii i nie tylko

Dla początkujących narciarzy skitur oraz doświadczonych skialpinistów.

Będąc już w Gruzji zimą trudno nie skusić się na całodniową wycieczkę również na fokach. Mestia, Zhabeshi, Zhumari, Ushguli, Mazeri, Etseri, Gudauri to oczywiście nie wszystkie osady, skąd możemy zrobić świetne jednodniowe wyjścia skiturowe o różnym poziomie trudności. Posiłkując się ośrodkiem narciarskim Tetnuldi, mamy sporo opcji chociaż bez posiadania sprzętu skitour możemy wpaść w kłopoty i trudno będzie nam wydostać się do cywilizacji - zdecydowanie nie polecamy freeride w Swanetii bez sprzętu skitour lub helikoptera:) Jeśli słyszymy osoby, które mówią, że jeżdżą offpiste w Swanetii posiadając zwykły zjazdowy sprzęt uśmiechamy się szeroko. Prawdopodobnie jeżdżą wzdłuż wyciągu Tetnuldi lub Hatsvali i to wszystko. Nieco prościej jest w Gudauri, gdzie wyciągów jest sporo a stoki prędzej czy później ograniczone są drogami. Jak wiadomo, narciarze i snowboarderzy rzucają się na świeży śnieg zaraz po opadzie dlatego w kilka godzin stoki dostępne z wyciągu są całkowicie rozjeżdżone i tracimy niestety przyjemność oraz pojęcie freeride mocno dewaluuje. Mamy dla Was poniżej kilka propozycji na jednodniowe wycieczki skitour w Swanetii. Będziemy się je starać uzupełniać o nowe propozycje sukcesywnie ale terenu jest tak dużo a świeży śnieg topnieje bardzo szybko... i czasem nie mamy za dużo czasu :) 

Mestia – Koruldi – Mestia

Wycieczkę zaczynamy w zasadzie z dowolnego miejsca w Mestii. Droga podejściowa ma kilka możliwych wariantów ale generalnie nie jest trudna. Wymaga natomiast dobrej kondycji i techniki robienia zakosów ponieważ pierwsza jej część przebiega dosyć stromym i gęstym lasem. Kierując się z miasteczka na północ obieramy właściwą drogę podejściową po czym z pułapu 1450m robimy przewyższenie na 2150 gdzie kończy się las. Tam znajduje się charakterystyczny krzyż górujący nad Mestią ale to nie koniec naszej skitury. Podążamy nadal zdobywając wysokość, teren staje się otwarty i prosty technicznie. Mijamy od lewej chatkę Cloud Base Hut, nie tak dawno zbudowaną, widoki stają się oszałamiające. Banguriani od prawej, gdzieś przed nami Uszba. Dochodzimy do poziomu jeziorek Koruldi 2650-2700m, przykrytych śniegiem. Stąd mamy dwie opcje, pierwsza to podejście na 3300 m na grań ( zagrożona lawinowo południowa wystawa o nachyleniu 30-35 stopni) lub powrót. Wracamy częsciowo tą samą drogą, później odbijając na pola śnieżne schodzące w strone wschodnią. Po zjeździe do poziomu 1600m gdzie czeka nas samochód terenowy wracamy do miejsca startu.

Mestia- Koruldi – Chaaladi Glacier – Mestia

Jest to wariant sporo trudniejszy i wymagajacy bardzo dobrej kondycji oraz umiejętności. Przebieg wycieczki jest zbliżony do powyższej nad Koruldi ale nie wracamy tą samą drogą, lecz z przełęczy na 3300 m zjeżdżamy na północ. Droga nie wiedzie dokładnie po lodowcu Chaaladi, po przekroczeniu przełęczy odbijamy na prawo i doliną zjeżdżamy do wylotu lodowca Chaaladi, omijając niebezpieczne miejsca w postaci szczelin. Pozostaje jednak sporo stromych stoków. Cała wycieczka zajmuje dzień aż do zmroku ponieważ mamy do pokonania 1800m (!) w górę i około 1700m w dół, gdzie zjazd zajmuje czasem niemal godzinę, co akurat cieszy. Czekał na nas będzie samochod terenowy, który zawiezie nas do Mestii. Rewelacyjny trip dla dośwadczonych i dobrze przygotowanych kondycyjnie!

Zhumari – Chizdhi Pass – Zhumari

Rewelacyjna skitura, co prawda zaczyna się sporo poniżej Mestii ale zapewniamy pełne zaplecze w malutkiej wiosce Zhumari. Droga startuje z 1400m a kończy się na przełęczy Chizdhi – około 3100m. Tą trase jesteśmy w stanie pokonać w jeden dzień ale istnieje opcja zanocowania w szałasach pastesrskich, gdzie możemy zrobić depozyt i przygotować się do ataków skitur. Zaczynamy we wiosce ale kilkanaście minut później znajdujemy się w lesie, gdzie ścieżka prowadzi nas do wysokości około 2200m. Tam znajdują się szałasy ale nie jest to koniec naszej wędrówki. Mamy kilometr (!) przewyższenia do przełęczy Chizdhi. Niestety zimą osiągnięcie przełęczy nie jest proste, zależne bardzo od zagrożenia lawinowego.

Mazeri - Guli - Mazeri 

Kolejna ciekawa wycieczka w cieniu Ushby. Najpierw musimy dostać się do wioski Mazeri, zimą bez samochodu terenowego może być to trudne. Z Mesti kierujemy się w strone Becho i odbijamy z głównej drogi do Mazeri skąd podchodząc dostajemy się aż do przełęczy lub na grań. Zachodnie wystawy pod granią mają tendencje do bycia lawiniastymi dlatego czujnie musimy obierać drogę podejściową. Zjechać możemy wzdłuż drogi podejściowej lub za przełęczą, wzdłuż grani, udać się na południe w stronę szczytu Gul. Stamtąd poszukać dogodnej drogi zjazdowej, która doprowadzi nas do potoku wzdłuż którego możemy w końcowym etapie zjazdu dostać się do Mazeri. Opcja podejścia na przełęcz Guli z Mestii jest zimą obarczona dużym ryzykiem, południowe stoki poniżej Koruldi są bardzo lawiniaste a trawersowanie ich może być fatalne w skutkach.